Drużyna pierścienia

Amon Hen

Saruman wysłał Lurtza i resztę Uruków, by zabili wszystkich, a hobbita z pierścieniem przynieśli żywego. Gdy armia zła poruszała się pieszo, drużyna płynęła rzeką Anduriną, a Gollum wciąż ich śledził. Frodo nie spał i prawie wcale nie jadł. Boromir wygarnął Aragornowi, że elfom od razu zaufał, a we własnych ludzi nie wierzy... Kompani płynąc rzeką, minęli posągi dawnych królów Gondoru. Zaraz po tym zacumowali łodzie w miejscu zwanym Amon Hen. Gimliemu nie podobał się pomysł wędrówki przez Emyn Muil - labirynt ostrych skał, a potem podróż przez Martwe Bagna. Aragorn kazał wszystkim czekać do zmierzchu, by przepłynąć pod osłoną nocy i być niezauważonym przez orków. Nagle Marry spostrzegł że nie ma Froda. Otóż on poszedł przechadzać się po lesie i spotkał Boromira, który chciał mu zabrać pierścień. Hobbit znikając uciekł mu, a następnie wpadł na Aragorna. Człowiek zauważył że miecz niziołka świeci i kazał mu uciekać, poczym zaczął walczyć z Urukami Sarumana. Pomogli mu później elf i krasnolud. Froda uratowali Marry i Pipin, którzy ściągnęli na siebie uwagę wroga. Tych z kolei uratował Boromir, który rzucił się w ich obronie. Walczył bardzo dzielnie, jednak Lurtz zastrzelił go z łuku, a dwójkę hobbitów Uruk-hai wzieli do niewoli. Samego Lurtza pokonał Aragorn, odcinając mu głowę. Poczym trójka przyjaciół pochowała Boromira i wyruszyła chyżo, by uwolnić Merrego i Pipina. Natomiast Frodo wraz z Samwisem przepłynęli na drugi brzeg i podróżowali w stronę Emyn Muil i Mordoru.