Drużyna pierścienia

Wędrówka przez kopalnie Morii

Gdy dziewiątka kompanów weszła do ciemnej kopalni, Gimli zaczął opowiadać jakich to krasnoludzkich rarytasów się najedzą i jak zostaną ugoszczeni. Jednak gdy Gandalf zaklęciem rozwiał ciemności, przed wszystkimi się ukazały kości zabitych przez goblinów krasnali. Wszyscy zaczęli zawracać. Gdy wybiegli z kopali, z jeziora wyłonił się kraken, który porwał Froda mackami. Jednak przyjaciele rzucili się na bestie i uratowali hobbita, lecz musieli szybko wrócić do kopalni, a potwór zawalił wejście. Teraz musieli zmierzyć się z czeluściami Morii. Wszyscy szli cicho i powoli, by nie zwrócić na siebie niepotrzebnej uwagi ze strony niebezpieczeństw jakie mogły się czaić w kopalniach. Czarodziej zagadywał wszystkich starymi opowieściami o tej kopalni, krasnoludach i mithrilu - bardzo cennym surowcu. Gdy jednak kompani doszli do trzech korytarzy, Gandalf nie wiedział gdzie teraz są i którędy powinni iść, więc zrobili sobie odpoczynek. Podczas tego odpoczynku, Frodo zauważył że ktoś ich śledzi. Był to Gollum, którego wypuszczono z lochów Barad-Dur, by znalazł pierścień. Wtedy młody Baggins urządził sobie pogawędkę z czarodziejem, na temat śmierci i przeznaczenia. Zaraz po tym Gandalf wybrał drogę, kierując się zapachem. Po chwili drużyna znalazła się w ruinach krasnoludzkiego miasta Dwarrowdelf. Wtedy to Gimli znalazł grób swojego przyjaciela Balina. Szary mag znalazł dziennik opisujący walkę krasnoludów z goblinami i przeczytał jego końcówkę.