Lothlorien
Drużyna z łzami w oczach, po wyjściu z Morii, udała się do lasów Lothlorien. Wtedy to krasnolud zaczął opowiadać o elfiej wiedźmie która tu mieszka. Po krótkiej wędrówce przez las, kompani natknęli się na elfy, dowodzone przez Haldira. Zabrał on ósemkę na posterunek, gdzie powiedział im, że nie pójdą z tym przeklętym pierścieniem dalej. Jednak po kilku godzinach Aragornowi udało się go przekonać, że musi im pomóc. Ten zabrał ich do centrum królestwa elfów - Caras Galadhon, gdzie rządził król Celeborn i Galadriela. Przyjęli ich oni z ochotą, jednak byli smutni z powodu wieści o śmierci Gandalfa. Całą noc elfy śpiewały pieśni na jego cześć i z powodu żalu jego śmierci... Boromir powiedział Aragornowi, że w myślach usłyszał słowa Galadrieli, że jego królestwo upadnie. Powiedział też że ludzie tracą wiarę, rządy jego ojca wygasają i że chciałby by król Gondoru powrócił na tron. W tym samym czasie królowa elfów, pokazała Frodowi zwierciadło, które może pokazywać przeszłość, teraźniejszość lub nawet przyszłość. Gdy hobbit spojrzał w nie, zobaczył płonące Shire, orków, prowadzących jego zniewolonych przyjaciół i oko Saurona. To się stanie, jeżeli zawiedzie. Na podróż elfy dały drużynie kajaki, płaszcze, które miały ich chronić przed wzrokiem nieprzyjaciela, Lembas - elficki chleb, dla Legolasa - łuk Galdgrimów, dla Aragorna - krótki miecz, dla Merrego i Pipina - sztylety Noldorów, dla Sama - linę z hithlainy i dla Froda flaszkę ze światłem Earendila.
