Drużyna pierścienia

Pojedynek Gandalfa z Balrogiem

W tym czasie, gdy drużyna była w bocznej sali, Pipin niechcący zrzucił wiaderko do studni. Rozległ się wtedy straszny hałas. W korytarzach słychać było bębny wrogów. Frodo zauważył, że Żądło zaczęło się świecić na niebiesko. Oznaczało to że w pobliżu są wrogowie. Wyraźnie było słychać goblińskie śmiechy. Drużyna szybko zabarykadowała wrota i przygotowała się na atak. Gdy wrogowie sforsowali bramę zaczęła się długa i męcząca walka. Najsilniejszy był jaskiniowy troll, wielki jak stodoła. Był prawie nie wrażliwy na ciosy i o mało nie zabił kompanów. Gdy Frodo chciał pomóc Aragornowi został raniony przez potwora włócznią... Chwilę później wielki przeciwnik został pokonany. Po tym potężnym ciosie jaki otrzymał hobbit, wszyscy myśleli, że nie żyje. Jednak mithrilowa kolczuga Froda, którą otrzymał od wujka Bilba, ocaliła go przed śmiercią. Potem wszyscy zaczęli uciekać do mostu Kazad-dum, jednak zostali otoczeni przez armię goblinów. Wtem rozległ się głośny ryk i gobliny uciekły. Był to Balrog, demon pradawnego świata. Wszyscy rzucili się do ucieczki. Gandalf kazał Aragornowi prowadzić resztę do mostu. Biegi i przeskakiwali po rozwalających się schodach, jednocześnie unikając strzał goblińskich łuczników. Na moście Kazad-dum czarodziej zmierzył się z ognistym demonem i zrzucił go w przepaść. Jednak ten wciągnął go za sobą. Tak właśnie ósemka kompanów, wyszła z kopalni, opłakując śmierć Gandalfa.